Przegadajmy.to to projekt, który wspiera w przechodzeniu przez zaplątane sytuacje. Zatrzymuje, nazywa, pomaga usłyszeć różne perspektywy i wspiera w znalezieniu prostej nitki, za którą można pójść dalej.
Rzadko chodzi o jedną sprawę. Zwykle o kilka splecionych: zmęczenie, pieniądze, niejasny podział obowiązków, zdanie, które padło pół roku temu i nikt do niego nie wrócił.
Rozdzielamy je po kolei: przy stole dla dwóch osób albo w kręgu dla całej grupy. Konfliktu się nie przecina. Kiedy się go rozplącze, większość rzeczy da się załatwić rozmową.
Projekt Przegadajmy.to powstał z naszego doświadczenia, z którego wynika że każdą zaplątaną sytuację można rozplątać. Kluczem do tego jest rozmowa. Taka, w której dwie strony czują, że ich perspektywa jest uznana. Nie trzeba się z nią zgadzać, wystarczy gdy druga strona czuje, że jest widziana i słyszana z tym, co dla niej trudne. To game changer. Często wpadamy w pułapkę myślenia, że uznanie czyjejś perspektywy jest równoznacznie z przyznaniem racji. A nie o rację tu chodzi.
Różnimy się. Nie zawsze się rozumiemy. Coś, co dla jednej osoby jest oczywiste, dla innej może być trudne, niezrozumiałe albo raniące. Zdarza się, że rozmowa zamienia się w kłótnię, milczenie albo wzajemne przekonywanie się i walkę na argumenty. A przecież za konfliktem kryje się coś bardzo ważnego dla każdej zaplątanej w niego osoby.
Można usiąść i przegadać.
Można usiąść i posłuchać.
Gdy we dwoje trudno, warto zaprosić do tej rozmowy trzecią osobę. Taką, która będzie trzymać strukturę dialogu, wie, co zrobić gdy emocje biorą górę i potrafi sprowadzić rozwiązania do konkretu.
Porozumienie bez Przemocy pomaga usłyszeć, o co komu naprawdę chodzi — pod pretensją zwykle jest jakaś potrzeba.
Zamienia to na ustalenia, które da się dowieźć w poniedziałek rano. Konkretnie: kto, co, kiedy.
Uczymy tylko tego, czego sami używamy w mediacjach. Na warsztatach ćwiczymy na prawdziwych sytuacjach uczestników, nie na przykładach z podręcznika.
To, co pada na spotkaniu, zostaje na spotkaniu. Także wtedy, gdy mediację zamawia firma albo szkoła: przełożeni nie dostają od nas relacji z rozmowy. Jesteśmy bezstronni i nie oceniamy, kto ma rację.
który wspiera w przechodzeniu przez zaplątane sytuacje. Zatrzymuje, nazywa, pomaga usłyszeć różne perspektywy i wspiera w znalezieniu prostej nitki, za którą można pójść dalej.
Można się nie zgadzać. Pełna zgodność w zasadzie nie istnieje. Ważne, żebyśmy potrafili przejść przez te niewygodne sytuacje z szacunkiem do siebie nawzajem i do własnych potrzeb.
Konflikt nie musi kończyć relacji. A nawet więcej, może być początkiem zmiany! Po prostu przegadajcie to.
Pary, które kłócą się o jedną, wracającą sprawę
Rodziny dzielące opiekę, pieniądze albo mieszkanie
Zespoły, w których rozmowa utknęła: między dwiema osobami albo między wszystkimi
Szkoły i przedszkola: klasy, grona pedagogiczne, rozmowy z rodzicami
Osoby rozstające się, które chcą zrobić to spokojnie
Firmy i organizacje, które chcą, żeby ludzie umieli rozmawiać o trudnych sprawach, zanim zrobi się pożar